umysłem, uśmiechem duszą każdym gestem i słowem lgnę ja do ciebie chociaż nie mogę czy będziesz blisko namacalnie czy też daleko wirtualnie jedną jesteśmy razem istotą spętano nam skrzydła okową złotą wspólnie już razem nie pofruniemy chyba ze los nasz w koncu się zmieni przegnamy mary,duchy parszywe wszystkie obawy,plotki złosliwe przerwiemy łancuch ludzkiej zawisci nasze pragnienie w końcu się zisci wzlecimy razem w górze szybować by w jednej calośc w ogniu tańcować. [papermonster]